piątek, 27 marca 2015

Jak mi leci? ;) O mojej pracy, czyli byciu stewardessą. Dużo zdjęć!

Cześć Kochani! :)

Piszę tę notkę zgodnie z Waszym życzeniem :) Zamieszczam relację z ostatniego mojego lotu z Riyadhu do Antakya-Hatay, czyli do Antiochii w Turcji ;) Jako że to był długi rejs, udało mi się zrobić sporo zdjęć - także zapraszam do lektury!

Powiem szczerze, że właściwie nie wiem, od czego zacząć :D Może więc pokrótce przedstawię Wam swoje obowiązki, które wykonuję jako stewardessa.


Nasz samolot po wylądowaniu w Antiochii


Po pierwsze i najważniejsze, każdy członek załogi pokładowej jest odpowiedzialny za swoje drzwi. Od oznaczenia drzwi bierze się też nazwa pozycji, którą pełnimy na danym rejsie, a co za tym idzie, wykonujemy obowiązki odgórnie przydzielone, które dotyczą tej pozycji. Czyli po prostu każdy wie, co ma robić, co nie zmienia faktu, iż najważniejsza jest praca zespołowa i wzajemne pomaganie sobie.

W mojej linii latamy tylko Airbus'ami A320. W tym typie samolotu, oprócz 4 wyjść ewakuacyjnych przy skrzydłach samolotu, są 4 główne drzwi, dlatego załoga pokładowa liczy zawsze minimum 4 osoby (mogą być dwie, dodatkowe osoby, chociaż jest to rzadkie). Nasze drzwi/pozycje to kolejno: 
L1 - główne drzwi z przodu po lewej stronie, przez nie zawsze wchodzą i wychodzą pasażerowie, odpowiedzialna za nie jest zawsze liderka załogi; 
L2 - drzwi po lewej stronie, ale z tyłu, również przez nie mogą wchodzić i wychodzić pasażerowie, ale nie zawsze się to zdarza, najczęściej tak jest, gdy są podstawione schodki do samolotu; najbardziej doświadczony członek załogi (ale NIE lider!) jest za nie odpowiedzialny, 
R2 - drzwi z tyłu po prawej stronie, które jeśli są otwierane, to tylko dla cateringu, by załadować wózki z jedzeniem na pokład samolotu; 
R1 - drzwi po prawej stronie z przodu, otwierane również dla cateringu, albo dla pasażerów niepełnosprawnych, poruszających się na wózkach inwalidzkich; R1 jest osobą najmłodszą stażem - na chwilę obecną ja nią najczęściej jestem ;) chociaż już 3x zdarzyło mi się być również R2.


Panel dotykowy nad siedzeniami L1 i R1. Na ekranie widać zaznaczone wyjścia ewakuacyjne oraz ich zabezpieczenie, bądź brak (armed - oznacza, że po otwarciu drzwi zjeżdżalnia do ewakuacji się uruchomi). Źródło


Co robię jako R1? Zaraz po wejściu na pokład samolotu wyciągamy z naszego firmowego bagażu podręcznego to, co będzie nam potrzebne w trakcie rejsu (kamizelka na przebranie, długopis oraz kolorówkę, by poprawić swój makijaż ;) ), chowamy bagaż na półce nad siedzeniami pasażerów, chowamy swoje rzeczy przy naszym stanowisku pracy i śmigamy szybko sprawdzać sprzęt w samolocie :) Po 1, sprawdzamy swoje drzwi, po drugie, czy pod naszym siedzeniem (zwanym jumpseat'em) jest gaśnica oraz kamizelka ratunkowa oraz sprawdzamy sprzęt znajdujący się w wytyczonym terytorium - w moim przypadku, jako R1, na półkach od 1 do 15 rzędu po prawej stronie, jak i także pod siedzeniami (tam są kamizelki ratunkowe). A na półkach są m.in.: butle z tlenem, pasy bezpieczeństwa dla niemowląt, pasy dla "oversize" (noo.. otyłych) pasażerów, kamizelki ratunkowe dla niemowląt, apteczki do udzielenia pierwszej pomocy... Całkiem sporo tego jest. Zazwyczaj w tym czasie, jak sprawdzamy oporządzenie, sprzątacze krzątają się i sprzątają cały samolot oraz inżynierowie sprawdzają, czy samolot nie ma żadnych usterek technicznych.

Po tym wszystkim, gdy już cała obsługa naziemna wyjdzie z samolotu, a zanim pasażerowie wejdą na pokład, mamy tzw. security check, czyli przeczesujemy dokładnie cały samolot w celu sprawdzenia tego, czy ktoś nie zostawił żadnej podejrzanej rzeczy w samolocie, która może okazać się być bombą, albo czymkolwiek innym groźnym.

Po przyjęciu pasażerów na pokład, w trakcie którego pomagamy odnaleźć im swoje miejsca oraz załadowywać bagaż, gdy już rusza samolot, każdy członek załogi zabezpiecza swoje drzwi (jest specjalny mechanizm, dzięki któremu, gdy otworzymy drzwi, uruchomi się automatycznie zjeżdżalnia do ewakuacji), szybko przebieram się z marynarki na kamizelkę i wykonuję safety demonstration - pokazuję, jak użyć pasu bezpieczeństwa, maskę tlenową, wskazuję wyjścia ewakuacyjne, jak założyć kamizelkę ratunkową, oraz zachęcam, by pasażerowie przeczytali instrukcje bezpieczeństwa, które znajdują się w każdym siedzeniu pasażera. Jako ciekawostkę podam, że samolot nie może polecieć, jeśli choć jednej instrukcji zabraknie w którymś siedzeniu!


 Na zdj drzwi L1 oraz siedzenia (jumpseats) dla liderki oraz R1. Między siedzeniami znajduje się interkom, czyli telefon, za pomocą którego się komunikujemy między sobą oraz dajemy komunikaty pasażerom; nad siedzeniami znajduje się panel dotykowy (poprawna nazwa to Forward Attendent Panel).


Następnie, po safety demo, każdy członek załogi sprawdza kabinę samolotu (czy każdy zapiął pasy, złożył stolik, etc.), zabezpieczamy galley, czyli naszą kuchnię w samolocie, oraz ubikację (wiemy, jak ją zamykać i otwierać od zewnątrz ;) ). Gdy już samolot wzniesie się na odpowiednią wysokość, zaczynamy serwis pasażerów :) W klasie ekonomicznej pasażerowie muszą zapłacić za jedzenie i napoje, natomiast w biznesklasie jest wliczony obiad w cenę biletu.
Gdy zaczyna lądować samolot tak samo sprawdzamy kabinę samolotu, zabezpieczamy kuchnię i toalety; po wylądowaniu żegnamy pasażerów, wykonujemy security check, przyjmujemy sprzątaczy na pokład, a jak pójdą, znów robimy security check i możemy nowych pasażerów przyjąć na pokład ;)

Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam tym dość szerokim opisem moich obowiązków (a uwierzcie mi, i tak nie zdołałam o wszystkim napisać!) :D Teraz będzie to, na co najbardziej pewnie wyczekaliście, czyli zdjęcia ;P


 Kuchnia (galley) znajdująca się po stronie moich drzwi. Na pierwszym planie widać piecyki, w którym odgrzewamy posiłki; ponad nimi są półeczki/szufladki, do których wkładamy swoje rzeczy, a na dole są wszystkie wózki. Te czerwone wajchy zabezpieczają przed ich wysunięciem oraz otwarciem.



Wejście do cockpitu, gdzie siedzi kapitan oraz pierwszy oficer. Do naszych obowiązków należy wchodzenie do cockpitu co 20min, by sprawdzić, czy wszystko gra, a także by ich obsłużyć - w końcu ktoś musi im dostarczyć jedzenie i picie ;)


Tak wygląda wózek po wyjęciu i otwarciu (tak, wiem, niezły bajzel w środku :D)



Widok z mojego siedzenia na biznesklasę (akurat tylko jeden pasażer był, po przeciwnej stronie)



Siedzenie w biznesklasie, a w niej gratka dla każdego uczącego się/znającego j. arabski - saudyjskie gazety Al Hayat oraz Al Jazirah ;)



Cockpit od środka - na zdj Pan Kapitan :)



Guziczki, ekraniki, wajchy w cockpicie, których nie ogarniam :D



A teraz czas na najlepsze zdjęcia, czyli widoki z góry w trakcie lotu! :)


 Widok z cockpitu na pustynię


Przelatujemy nad Cyprem! Zdj z cockpitu



 Jw.


 Nad Antiochią :)


 Jw.


 Lotnisko w Antiochii


Mam nadzieję, że relacja Wam się podobała i że nie zamęczyłam Was długością tej notki :P Jeśli macie jakieś pytania dt. mojej pracy, piszcie śmiało w komentarzu! 

Pozdrawiam serdecznie! :))
Ag90

36 komentarzy:

  1. chciałam być kiedyś stewardessą, ale jakoś się to po kościach rozeszło :) uwielbiam latać samolotami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli uwielbiasz latać, to czemu by nie spróbować? Tym bardziej, że dobrze płacą stewardessom w krajach arabskich ;)

      Usuń
  2. mogę tylko napisać - o wow! to musi być super przeżycie taka praca, ale bałabym się jak cholera :) nie wiem czy kiedyś wsiądę do samolotu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam swój pierwszy lot, a był on do Indii ;) i też się przed pierwszym rejsem bałam lecieć - ale jak tylko wsiadłam do samolotu i wznieśliśmy się w powietrze.. To od razu pokochałam latanie :)

      Usuń
  3. Moja przyjaciółka chce być stewardessą, na pewno pokażę jej ten post :D
    Fajnie poczytać tak "od kuchni" o jakimś zawodzie :) Spodziewam się, że praca to wciąż praca, ale chociaż te nieziemskie widoki z góry...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, widoki cieszą oczy :) Jest mnóstwo rzeczy do zrobienia w krótkim czasie, często są problemy z pasażerami, ale mimo wszystko podoba mi się ta praca :))

      Usuń
  4. Ja najbardziej czekalam na opis i ciesze sie, ze moglam poczytac bo takie klimaty to cos dla mnie zupelnie obcego :) milego latania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo się cieszę! :)
      Dzięki :*

      Usuń
  5. obowiązków masa! :)
    czy mi się wydaje, czy ta praca jest naprawdę mega odpowiedzialna? :)

    a no i ten nienaganny wygląd :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, praca jest mega odpowiedzialna, bo to właśnie załoga pokładowa ma w obowiązku zapewnić bezpieczeństwo pasażerom - przecież w razie wypadku (odpukać!), to my przeprowadzamy ewakuację, czy też udzielamy pierwszej pomocy.. Także grooming przy tym to pikuś ;D

      Usuń
  6. Ahh mój zawód marzeń :D Jednak z czasem coraz bardziej boję się latać :<

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie :))

      Usuń
  8. Teraz to strach latac! Ale praca świetna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się aktualnie trochę boję latać, ale nie ze względu na wypadki (statystyki nie kłamią: prawdopodobieństwo śmierci w wypadku samochodowym jest aż 1600x większe niż w wypadku lotniczym!), a na nieciekawą teraz sytuację z Jemenem :(

      Usuń
  9. Piękne widoki, ale ta kuchnia mnie przeraża:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wygląda zbyt ładnie i zachęcająco, ale tak musi wyglądać, bo jest przystosowana do warunków w samolocie ;)

      Usuń
  10. Co jest wymagane, zeby zostać stewardessa ? Jak wyglada rozmowa kwalifikacyjna ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rekrutacja trwa cały dzień, jak nie dłużej (wiem, że Emirates czy Qatar rozbijają rekrutację na 2dni); u mnie była całodniowa, były 3 etapy: test z angielskiego, zadanie w grupach, a potem już rozmowa indywidualna z komisją ;)
      Wymogi, to minimum 160cm wzrostu, znajomość j. angielskiego, miła aparycja i umiejętność pływania, no i doświadczenie w obsłudze klienta oraz znajomość innych języków obcych mile widziana ;)

      Usuń
    2. Na jakim poziomie trzeba znać angielski ?

      Usuń
    3. Przynajmniej B2. Nie wymaga się Bóg wie jakiego, bogatego słownictwa, ale musisz umieć swobodnie rozmawiać po ang

      Usuń
  11. Fajny tekst. Ja oosobiście nie odczuwam strachu przed lataniem, ale szczerze powiedziawszy nie chciałabym byc stewardessą. Wydaje mi się to troche monotonne i bałabym się, że za tysięcznym lotem w koncu coś się stanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, jest pewien schemat obowiązków do wykonania w każdym locie, ale to nie prawda, że każdy lot jest taki sam - po pierwsze, co rejs, to ma się do czynienia z inną załogą, jak i także z innymi pasażerami, a Ci ostatni to potrafią dostarczyć "atrakcji", że jest co potem opowiadać ;)

      Usuń
  12. Razem z mężem czytaliśmy cały post :)
    Bo mąż lata, ale ultralightem ;) A tam nie ma stewardessy ;)
    Takim rejsowym samolotem mąż nie leciał nigdy, ale bardzo chce! A mnie do samolotu wołami nie zaciągną ;)
    Miłej pracy życzymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ultralight to inna bajka, ale świetna sprawa! Takim to nigdy nie miałam okazji lecieć, tylko właśnie samolotami pasażerskimi ;D
      Dziękuję i pozdrawiam! :)

      Usuń
  13. Przeczytałam wpis z dużym zainteresowaniem. Twoja praca jest wyjątkowo ciekawa, ale i odpowiedzialna. Życzę tylko wyrozumiałych, uprzejmych pasażerów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, żeby tylko tacy akurat byli! ^^
      Dziękuję bardzo! :)

      Usuń
  14. Bałabym się latać, ale widoki podczas lotu są piękne :) Raz leciałam samolotem, ale najgorsze było dla mnie wybijanie się w górę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla niektórych jeszcze lądowanie jest nieprzyjemne ;)
      Szczerze mówiąc, do wznoszenia się w powietrze i lądowania już się przyzwyczaiłam, ale dalej mnie irytuje przytykanie się uszu wtedy :D

      Usuń
  15. Rewelacyjny wpis Kochana, poprosze o wiecej :) Faktycznie niezle macie tych obowiazkow, nie sadzilam, ze az tyle musicie sprawdzac, itd. Niezle, ze bez ulotki samolot nie poleci :D Ja niestety wciaz panicznie boje sie latac ;( Widoki piekne :) Slicznie wygladasz :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się wpis podoba! Pewnie kiedyś jeszcze naskrobię posta o lataniu :)
      Dziękuję Kochana! :*

      Usuń
  16. Moja znajoma z roku właśnie skończyła rząd szkoleń we Fly Emirates, chyba zaczyna latać. Kurczę, to jest rozmach jeśli chodzi o pracę. Wspaniała rzecz.
    Leciałam dwa razy póki co, ale muszę przyznać, że z całej pięciodniowej podróży do podobno najładniejszego europejskiego miasta (nie wnikajmy które to :D) najbardziej podobał mi się lot.

    OdpowiedzUsuń
  17. A czy stewardessy mogą mieć wadę wzroku? Jak to wygląda? Wiem że napewno muszą nosić wtedy soczewki tak?
    Świetny ten Twój wpis. Najbardziej zdziwiło mnie to z instrukcjami bezpieczeństwa xdd
    Pozdrawiam Cię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ach, jeszcze jedno pytanie, oglądałam kiedyś Galileo i wypowiadali się tam piloci, czy to prawda że mogą oni zabierać partnera w rejsy?
    A jak latanie wpływa na Twój związek?

    OdpowiedzUsuń
  19. ja sie w swoim zyciu sporo nalatalam, na krotszych i dluzszych dystansach ale z przyjemnoscia przeczytalam post :)
    Napisz cos jeszcze o urodowych patentach stewardess- jakies triki pielegnacyjne itd. Klimatyzacja samolotowa okrutnie przesusza skore, na wlosy tez pewnie jakos tam wplywa- jak sobie z tym radzicie?

    OdpowiedzUsuń