poniedziałek, 3 czerwca 2013

Rosyjskie kosmetyki rządzą...!

...Czyli znów zakupiłam kolejne kosmetyki z Pervoe Reshenie i Organic Shop ;) Powinnam sobie dać jakiegoś bana zakupowego, ale cóż, w imię porostu włosów jakoś nie jestem w stanie się powstrzymać od zakupów!

Wcierka
Z góry przepraszam za słabą jakość "łazienkowych" zdjęć!

 

Oto moja nowa wcierka do włosów, którą zaczęłam stosować od 1. czerwca - Aktywne serum ziołowe na porost włosów, Apteczka Babci Agafii :) Za wiele o nim nie mogę teraz powiedzieć, bo stosuje go raptem od 3 dni, ale jeśli chodzi o jego zapach, to pachnie coca-colą, czym mnie bardzo zachwycił! ;P
Serum mam zamiar stosować co najmniej przez dwa miesiące - przez cały czerwiec będę go stosowała solo, natomiast od lipca mam zamiar wykorzystać przekształcony przez Lady Snow przepis Eve na wcierkę cebulowo-czosnkową, która jest na bazie właśnie tego serum :P Wcierka tym blogowiczkom dała niesamowitego "kopa", jeśli chodzi o porost włosów, bo w ciągu jednego miesiąca urosły im włosy aż o 3-4cm! I naprawdę, będę mocno rozczarowana, jeśli mi ta wcierka choć minimalnie mi nie pomoże... :P

Szampon

Szampon Love2MIX Organic z ekstraktem z pomarańczy i papryczki chili - od niedawna go używam i już jestem nim zachwycona! I nie mam na myśli porostu włosów, bo to też póki co ciężko ocenić, ale działanie na skalp. Otóż mam problem z przetłuszczającymi się włosami - muszę bardzo uważać, by nie przeciążyć włosów, bo wtedy jeszcze szybciej mi się przetłuszczają, czasami nawet w takim tempie, że jak umyję włosy na wieczór, to mogę się obudzić rano na następny dzień, łagodnie rzecz ujmując, z niezbyt świeżymi włosami :/ 
Z tym szamponem jest zupełnie inaczej. Przedłuża świeżość włosów, nawet do jednego dnia dłużej! Jak zazwyczaj włosy wytrzymują ze świeżością max 24h, tak po umyciu nim włosów wytrzymują co najmniej 36h, do 48h! 
To nie koniec plusów :) Ten szampon używa ze mną na spółkę mój TŻ, który ma problem z łupieżem - czasami sypią się z niego nawet takie spore płaty łupieżu :( a odkąd go używa, już się z niego tak nie sypie! I to nie jest kwestia tego, że używał wcześniej shitowych szamponów - już zdążył mi TŻ podkraść szampon aloesowy Equilibra, jak i także BDFM, ale nic na jego skalp tak dobrze nie podziałało, jak ten Love2Mix :) 

Póki co, jestem zadowolona z zakupu powyższych kosmetyków :) A Wy, czy je używałyście? ;)

Pozdrawiam!
Ag90

23 komentarze:

  1. Mam kilka rosyjskich cudeniek, maską ajurwedyjską i marokańską, maskę drożdżową i jajeczną babci agaffi, maskę z efektem laminowania i balsam nr. 2 na brzozowym propolisie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajurwedyjska maska jest na mojej wish liście *_* Jak Ci się ona sprawuje? :)

      Usuń
  2. Też powinnam dostać bana zakupowego :D
    Ale każdy pretekst jest dobry. Ostatnio zrobiłam sobie zakupy na "dzień dziecka" :D
    A kosmetyki rosyjskie od dawna mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w sumie to były moje zakupy na dzień dziecka :)) A kosmetyki rosyjskie warto wypróbować - mają cudowne składy i nie są Bóg wie jak drogie ;)

      Usuń
  3. Do szamponów tej marki mam dostęp stacjonarny, ale są tam chyba trochę za drogie ;) Wcierka wydaje się ciekawa, ale aktualnie mam już "baterię" kosmetyków na pewien czas - w tym miesiącu planuję tylko zakup balsamu na brzozowym propolisie Babuszki Agafii i olej rycynowy. Chyba, że trafi się jakaś szczególna okazja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ten balsam też jestem ciekawa, ale pewnie bym się zdecydowała na zakup tego na kwiatowym propolisie ;) Dostępu do sklepu stacjonarnego nie mam za bardzo (szczęściara z Ciebie!), a przynajmniej nie do wszystkich kosmetyków - za to wiem, gdzie w Krk jest drożdżowa maska, więc tam pewnie będę ją w przyszłości kupować ;)

      Usuń
  4. Włosomaniactwo pełną piersią :D Planuję zakup rosyjskich, ale nie wiem czy zdecydować się na Babuszkę, Love2Mix czy Natura Siberica. Na razie zużywam to, co mam. Wcierka z cebulą i czosnkiem? Boję się, że zapach będzie się utrzymywał,a mój Luby jest bardzo na to wrażliwy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybór należy do Ciebie, w każdym razie warto, warto spróbować tych rosyjskich cudów! :)
      Hah, mój TŻ też by tego śmierdziela nie zniósł - a już na pewno pozostali współlokatorzy, którzy i tak już się dziwnie na mnie patrzą ;P Dlatego planuję od lipca, bo będę wtedy z powrotem w rodzinnym domu, więc Lubego nie będę zabijać zapaszkiem, tylko... Rodziców i brata, haha ;D

      Usuń
    2. To ja chyba muszę zaplanować miesięczny urlop na jakimś odludziu :D I wtedy 4cm cebulowo - czosnkowych włosów mi może urośnie. Widziałam dzisiaj na blogu Eve wpis o tej cebulce i czosnku... kusi mnie to :)

      Usuń
    3. Ja też o tym czytałam u Eve i mnie zaciekawiło, kiedyś robiłam z czosnkiem ale tylko raz i pamiętam, że mrowiło mi skórę ale nic nie czułam;p A jak z tego wyciągnąć sok najłatwiej :P?

      Usuń
    4. Vixie, ja tam będę kombinować z praską do czosnku :P mnie to cebula zastanawia, jak z niej sok wycisnę? O.o

      Usuń
    5. haha no ciekawe, moja mama sieka cebule i zasypuje cukrem, odstawiając ją na całą noc do lordówki w słoiczku i wtedy ona puszcza sok i jest syropek, to może tak?:D

      Usuń
  5. Zaciekawiła mnie ta wcierka ;) napisz jakie efekty .

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedy będzie aktualizacja? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, dzisiaj TŻ cyknie mi zdjęcia, więc powinna być na dniach :*

      Usuń
  7. Cześć. Bardzo mi miło, że trafiłam na ciebie;-) Szukałam bloga dziewczyny o włosach jak moje, ale większość blogów jest prowadzona przez osoby o bujnych czuprynach. Przejrzałam twoje zdjęcia i wydaje mi się, ze mamy takie same włosy, z tym że ja mam ciemniejsze.
    Wolę przeczytać recenzję produktu stosowanego na takie włosy jak moje, bo wtedy mam lepszy punkt odniesienia:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że trafiłaś na mojego bloga :) Mam nadzieję, że moje spostrzeżenia dt. pielęgnacji moich włosów posłużą również i Twoim włosiętom ;)

      Usuń
  8. Zaciekawiłaś mnie tą wcierką bardzo:) też jestem miłośniczką rosyjskich cudów ;-) Moim ulubieńcem jest drożdżowa maska do włosów, przesyłam Ci jej recenzję, może Cię zainteresuję.

    http://ekonaturalnie.blogspot.de/2013/05/maska-drozdzowa-do-wosow-receptury.html

    Dodaje do obserwujących :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcierka jest świetna, mnóstwo po niej BH, także polecam! Jeszcze nie mierzyłam włosów, więc napiszę w którejś z kolejnych notek, jaki mam przyrost :)

      Usuń
  9. Podzielam Twoje zdanie-mam ten szamponik(pachnie delicjami)i serum-włosy ,bez doskonalenia,urosły mi około 3cm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie mierzyłam, zobaczymy, jaki będę miała przyrost :) Nie mniej coś czuję, że z tych dwóch kosmetyków nie tak prędko zrezygnuję, bo jestem z nich naprawdę zadowolona :)

      Usuń
    2. Daj znać jak spisuje się szamponik u Ciebie-ja dopiero użyłam go parę razy.

      Usuń