środa, 2 grudnia 2015

Jestem, ale mnie nie ma - bardzo szybka aktualizacja #12

Cześć Wszystkim!

Wróciłam nareszcie do PL i już nie polecę do Arabii Saudyjskiej, bo zakończyłam swoją pracę jako stewardessa :)

Przyleciałam do Polski 18 listopada i uwierzcie mi, że nie miałam wcześniej czasu na napisanie tego posta i na pstryknięcie zdjęć włosom - cudem w ogóle znalazłam czas na pójście do fryzjerki 23.11, podcięto wtedy same końcówki włosów, 3cm.

A jestem taka zabiegana, bo w ciągu tych 2 tygodni spotykałam się z rodziną, przyjaciółmi, trochę formalnych spraw miałam do załatwienia, a teraz... Lecę z Mężem na 3 tygodnie do Indii na zasłużony, wspólny wypoczynek i wrócimy z powrotem dopiero na święta ;)

Także kiedy indziej pożalę się na swoje przednie pasma włosów (z którymi mam problem...) oraz podzielę się szczegółowym planem ich pielęgnacji, a teraz szybciutko wstawiam zdjęcia:

wtorek, 27 października 2015

Po dłuuugiej nieobecności! Pierwsza próba zrobienia warkoczyków :)

Hop, hop! Jest tu kto? Gdyby nikogo nie było, to wcale bym nie była zdziwiona! :P

Przepraszam, że mnie tak długo nie było. Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko napisać, że spodziewałam się, że nie znajdę czasu na pisanie bloga, o czym wspominałam tutaj.

Moi Drodzy, mam jednak dobrą wiadomość - w najbliższym czasie powinno się to zmienić, ponieważ wkrótce rezygnuję ze swojej pracy i wrócę do Polski! Nawet nie wiecie, jak bardzo nie mogę się doczekać powrotu i jak bardzo się cieszę, że święta Bożego Narodzenia tym razem spędzę już w Polsce! :)

A kiedy wracam? W okolicach 20 listopada, więc już tuż tuż <3

Teraz zamieszczę coś, czego na pewno pożałuję, hihi :D A mianowicie wczoraj z nudy, wieczorem, siedząc w piżamce przed komputerem, postanowiłam spróbować zapleść sobie warkoczyki :) Najpierw zrobiłam dwa warkocze po obu stronach głowy (wyszły cieniusie!), a potem zawiązałam sobie wysoko kucyka i zrobiłam jeden warkocz :)

Z góry ostrzegam, że zdjęcia są NIE przerobione i zrobione smartfonem, także bardzo proszę o wyrozumiałość! A i same warkoczyki nie są najpiękniejsze, ponieważ nigdy w życiu ich nie plotłam, bo nie miałam na to wystarczająco długich włosów :)
 

sobota, 20 czerwca 2015

Studiowanie - czy mi to coś dało? Moja historia & przemyślenia. Krótkie podsumowanie akcji "Zapuśćmy się na wiosnę!"

Cześć Wszystkim! :)

Wiem, że dość długo mnie nie było - kajam się..! Niestety bez Fotografa (czyli mojego Męża) nie jestem w stanie pstrykać zdj swoim włosom, a wszelkie próby zrobienia zdjęć swoim smartfonem kończą się mniej więcej czymś takim:



 Ślicznie uchwycona cienizna moich włosów, nie powiem, ale próba zrobienia zdj włosów w całości oczywiście nieudana. Przemilczę już nawet słabą jakość zdj;



Jakość zdj jeszcze gorsza, bo zrobione przednią kamerką - przynajmniej widać moją aktualną długość włosów - i z plusów to tyle. Zamazałam twarz, bo zrobiłam głupią minę :P



Nie chcę Was katować kiepskimi jakościowo zdjęciami, dlatego z włosowymi notkami sobie odpuściłam. A poza tym odkąd latam, to ilość mojego wolnego czasu jest dość ograniczona...

Ponieważ uczestniczyłam w akcji Ewy "Zapuśćmy się na wiosnę!", to króciutko jeszcze podsumowuję: stosowałam regularnie wszystko to, o czym napisałam w tej notce, oprócz niestety olejowania, bo brak czasu :/ Przyrost? Jak podawałam, po podcięciu włosów, 9 lutego, długość wynosiła 30cm. 2 czerwca znów podcięłam włosy, poszło około 2-3cm i po podcięciu aktualna długość wynosi 32cm. Zatem w ciągu 4 miesięcy urosły mi włosy standardowo 1cm/msc. Szału zdecydowanie nie ma ;) Ale i tak z wcierki z enzymami pijawki jestem zadowolona, bo wpływa na zagęszczenie włosów! Zakola powolutku sobie zarastają ^^

Ale przechodząc już do właściwego tematu notki:

piątek, 27 marca 2015

Jak mi leci? ;) O mojej pracy, czyli byciu stewardessą. Dużo zdjęć!

Cześć Kochani! :)

Piszę tę notkę zgodnie z Waszym życzeniem :) Zamieszczam relację z ostatniego mojego lotu z Riyadhu do Antakya-Hatay, czyli do Antiochii w Turcji ;) Jako że to był długi rejs, udało mi się zrobić sporo zdjęć - także zapraszam do lektury!

Powiem szczerze, że właściwie nie wiem, od czego zacząć :D Może więc pokrótce przedstawię Wam swoje obowiązki, które wykonuję jako stewardessa.


Nasz samolot po wylądowaniu w Antiochii


Po pierwsze i najważniejsze, każdy członek załogi pokładowej jest odpowiedzialny za swoje drzwi. Od oznaczenia drzwi bierze się też nazwa pozycji, którą pełnimy na danym rejsie, a co za tym idzie, wykonujemy obowiązki odgórnie przydzielone, które dotyczą tej pozycji. Czyli po prostu każdy wie, co ma robić, co nie zmienia faktu, iż najważniejsza jest praca zespołowa i wzajemne pomaganie sobie.

sobota, 14 marca 2015

Aktualna pielęgnacja włosów :)

Cześć Wszystkim :)

W końcu od niedawna, bo od początku marca, latam już na bieżąco, według grafiku, dlatego czasu dla siebie (no i niestety też dla bloga) mam jeszcze mniej, niż podczas szkolenia </3 No, ale przechodząc już do tematu notki, oto kosmetyki, które przywiozłam sobie z Polski i stosuję w Arabii:


 Wybaczcie słabą jakość zdjęć, zrobiłam je swoim telefonem, bo cyfrówki brak :(

piątek, 13 lutego 2015

Aktualizacja #11. Wrażenia po cassii firmy Lass + akcja "Zapuśćmy się na wiosnę!"

Witam Was serdecznie! :)

Ani się nie obejrzałam, a niedługo skończy się mój pobyt w Polsce i wrócę do Arabii </3 Przyjechałam w sumie na 2 tygodnie, wylot mam już 17 lutego...

Korzystając z okazji czmychnęłam czym prędzej do swojej fryzjerki, bo już moje końcówki prosiły o podcięcie ;) Baaardzo długo mnie nie było u fryzjera - pod koniec czerwca miałam radykalne cięcie, co by ostatecznie wyrównać włosy do długości grzywki i od tego czasu włosy nie widziały nożyczek! U fryzjerki byłam 9 lutego, czyli minęło... 7 miesięcy i 2 tygodnie. Dużo za dużo!

Moje spostrzeżenie jest takie, że moje włosy nie potrzebują być podcinane co 3 miesiące. Ba, po 4 miesiącach według mnie końcówki wyglądały jeszcze dobrze. Ale błędem z mojej strony było to, że nie podcięłam ich tuż przed wyjazdem do Arabii, czyli po 5 miesiącach - no, ale cóż, Mąż mnie namówił, bym tego nie robiła, żebym nie miała potem problemów ze zrobieniem koka...

Także jak tylko przyleciałam do Polski, to postanowiłam pójść do fryzerki oraz zacassiować włosy, bo tego też dawno nie robiłam ;) Ponieważ w drogerii Jasmin przy ul. Długiej w Krakowie zabrakło cassii firmy Khadi, to postanowiłam zakupić inną, która mnie już od jakiegoś czasu kusiła - firmy Lass.




piątek, 23 stycznia 2015

Świat kosmetyczny Arabii, czyli co możemy znaleźć na półkach sklepowych?

Hej! :)

Jak w tytule, dzisiaj chciałabym Wam pokazać, jakie kosmetyki można znaleźć w Arabii Saudyjskiej ;) Będzie duuużo zdjęć :) Zapraszam!

To, że znajdziemy na półkach takie marki, jak Head&Shoulders, Pantene, nikogo nie powinno zdziwić, bo je znajdziemy wszędzie, na całym świecie.



sobota, 10 stycznia 2015

Chwalę się fryzurą - mój pierwszy kok na wypełniaczu :)

Witam Kochani! :*

Ale ten czas leci szybko :) Już od 10 dni mamy Nowy Rok! Mam nadzieję, że mieliście wspaniałego sylwestra :)

Postanowiłam dzisiaj w końcu napisać Wam, co ja w tej całej Arabii Saudyjskiej porabiam. Ano, zostałam przyjęta do pracy w arabskiej linii lotniczej jako stewardessa :)

Nawet nie wiecie, jak się przed wylotem denerwowałam, że mam za krótkie włosy, by zrobić koka na wypełniaczu (tzw. donut)! Wyrównałam włosy pod koniec czerwca, a po ponad miesiącu dowiedziałam się, że mnie zatrudniają na stewardessę - nawet nie wiecie, jak sobie plułam w brodę, że obcięłam włosy ;P