środa, 10 lipca 2013

Trochę prywaty + zapowiedź projektu DENKO :)

Cześć Wszystkim! :*
Przepraszam Was za tak długą moją nieobecność :( Planowałam napisać nową notkę na początku lipca, a tu już mamy 10.07... Boże, jak ten czas leci! Na swoje usprawiedliwienie mam to, że jestem z narzeczonym pochłonięta przygotowaniami ślubnymi :) Aktualnie zapraszamy ludzi na nasz ślub i wesele, chodzimy po jubilerach oglądać obrączki ślubne, a także mieliśmy za sobą przeprowadzkę do kawalerki :) Narzeczony już tam mieszka, natomiast ja do niego się wprowadzę po ślubie, bo teraz mieszkam w swojej rodzinnej miejscowości, z rodzicami ;)
Także to tyle, jeśli chodzi o moje życie prywatne ;P A co do włosów, to mogę już Wam zapowiedzieć, że szykuje się projekt DENKO, a w nim będą recenzje takich kosmetyków:

1) Legendarna Isana z olejkiem babassu
2) Dobrze znana i popularna odżywka Garnier Awokado i masło Karité
3) nagrodzony na KWC jedwab do włosów CHI
4) Coś dla blondynek, czyli szampon Fitomed Rumianek i słonecznik

oraz... być może, że coś jeszcze ;) Ale to zależy od tego, czy uda mi się go wreszcie wykończyć, czy nie :P

Wiem, że w porównaniu do innych blogerek moje DENKO jest skromniutkie, ale obiecuję, że postaram się napisać naprawdę rozbudowane recenzje!

Pozdrawiam serdecznie,
Ag90

EDIT: Ponieważ wykończyłam wyżej wymienione odżywki, mam do Was pytanie: jaką odżywkę, najlepiej emolientową, poleciłybyście? :) Dodam, że mam już dwie: Schauma z Fitokofeiną oraz (uwaga, nowość!) Planeta Organica - balsam turecki :) Dokupiłabym trzecią, ale właśnie nie wiem jaką :D

12 komentarzy:

  1. Ale wspaniałe chwile przed Tobą :)))) Ja bardzo miło wspominam swoje przygotowania do ślubu i sam dzień ślubu, gratuluję i szczęścia życzę :)
    Lubiłam odżywkę z babassu, Garnier z karite używam już chyba z piątą butlę , uwielbiam ją :) Nie ważne jak duże jest denko, ważne, że w ogóle się coś zużywa ;)))i co się zużywa ;P
    Pozdrawiam serdecznie :)

    PS. Fajnie by było gdybyś w ustawieniach bloga wyłączyła weryfikację obrazkową, bo to trochę męczy wpisywanie tych kodów przy wystawianiu komentarzy i może odstraszać potencjalnych komentatorów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :* Trochę zaczynam się już denerwować ślubem :)) Też pozdrawiam :*

      Usuń
  2. Nieważne ilu produktów używasz - ważna jest jakość i chęci :)Faktycznie wygodniej byłoby jakbyś wyłączyła te kody przy publikowaniu komentarza. Buzi :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczyny, bardzo dziękuję za zauwazenie tej weryfikacji obrazkowej, bo nawet nie bylam świadoma tego, że mam to ustawione na swoim blogu! Teraz to zmieniłam, mam nadzieje, ze jest już w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję podjęcia tak ważnej i wspaniałej decyzji ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja się nie mogę zebrać do notki ;)
    Niedługo przydałaby się mi nowa maska i się waham pomiędzy drożdżową Babuszki Agafii (niestety jajeczna u mnie nie wypaliła), Kallosem Latte i Alterrą z granatem. Najlepiej, żeby była tania i dostępna stacjonarnie (nawet te Agafii mogę dostać w swoim mieście poniżej 15zł ;DD) i NIE proteinowa...

    Co do emolientowych odżywek to chodzi o nawilżające? Bo ja do tej pory nie załapałam różnicy pomiędzy emolientami a humektantami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, Kallos Latte nie jest bezproteinowy - ma przecież proteiny mleczne :( Nie pisałam jeszcze recenzji drożdżowej maski, ale powiem Ci, że działać-działa, czyli pojawiają się po niej baby hairy, ale potrafi obciążyć, dlatego daje ją na sam skalp! Bo po nałożeniu jej też na długość mam jakby tłuste strąki :/ Poza tym drożdże piwne, to przecież proteiny... Także z tych trzech, co wymieniłaś, to zdecydowałabym się na Alterrę, bo jest bez protein i powinna Ci służyć :P
      Tak, o nawilżające mi chodzi :) Przy czym tak naprawdę emolienty oraz humektanty właśnie mają tę samą funkcję - nawilżającą - ale inaczej działają. Emolienty natłuszczają i w ten sposób chronią włosy przed utratą wody, a humektanty są higroskopijne, czyli wchłaniają wodę i ją zatrzymują :) A dlaczego chciałabym emolientową odżywkę? Ponieważ muszę bardzo uważać na humektanty - miód im pasuje (ale to i tak zależy od punktu rosy & wilgotności), ale taki aloes już nie :/
      No i czekam na Twoją nową notkę! :*

      Usuń
    2. Ojj to trochę lipa z tymi maskami ;) Byłam dzisiaj w Rossmannie i nie widziałam Alterry :/ Ale chyba jej nie wycofali? Kupiłam tylko szampon z papają i bambusem, bo są w przecenie, ale nadal tylko te "stare" wersje - nie rozumiem czemu nie przeceniają kofeinowego, figowego i lotosowego :( Szkoda mi kasy, żeby kupować na próbę w regularnej cenie ;)

      Usuń
    3. No wiem, rozumiem :) Z szamponów Alterry próbowałam 3: właśnie ten z papają, morela i pszenica oraz migdał z jojobą - z każdego byłam zadowolona ;)
      A co do maski, to ja ją mam i to nie tkniętą! Kupiłam na zapas, ani raz jej nie otwarłam, a mam tyle masek, że... Wiem, że do niej nie wrócę, a nawet jeśli, to nie tak prędko ;P Mogę Ci ją odsprzedać albo możemy zrobić sobie wymianę - co Ty na to? :)

      Usuń
  6. Ojej kochana, ja już się nie mogę doczekać Twoich zdjęć w sukni ślubnej. Ciekawa jestem jak będziesz wyglądać jako "Panna Młoda" :) i życzę Ci mnóstwo szczęścia :)
    Ja w ogóle tego jeszcze nie ogarniam jeśli chodzi o emolienty itp. nie wiem co moje włosy lubią i jak się w tym odnaleźć, więc niestety nic nie mogę Ci polecić, ale wierzę, że inne dziewczyny Ci pomogą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Na pewno zrobię specjalną notkę z serii "trochę prywaty" i pochwalę się zdj z dnia ślubu :)
      Odżywkę lekką, emolientową już znalazłam - jest to 'Alberto Balsam' wersja borówkowa, polecam! :)

      Usuń