niedziela, 25 sierpnia 2013

Próbna fryzura ślubna ;)

Hej, hej! :)
O blogu nie zapomniałam, ale zwyczajnie nie mam czasu cokolwiek napisać :P
Ta notka miała być 3 dni temu, kiedy świeżo wróciłam od fryzjerki, ale notkę szlag trafił i, nie wiedzieć czemu, nie zapisała się jej wersja robocza :/

Będzie króciutko :) Udała się fryzura, o której w poprzedniej notce wspominałam, że najbardziej mi się ona podoba, lecz niestety z modyfikacjami, tzn. loki nie będą aż tak widoczne od przodu, bo to technicznie niemożliwe - mam za krótkie włosy :(
A jak ona wygląda - możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu :) Fryzjerka od początku zaznaczyła, że nie przyłoży się tak bardzo do tej fryzurki i dopiero w dniu ślubu porządnie dopracuje każdy loczek do idealnego stanu ;)

By rozwiać wątpliwości - nie, nie osiwiałam, to tylko kwestia oświetlenia ;P

Ponadto będzie się dało doczepić welon "na środku" i fryzjerka namówiła mnie, abym też doczepiła żywego kwiatuszka - zastanawiam się teraz między czerwoną różyczką, a białą frezją :)

Kolejna notka pewnie będzie za ponad tydzień, a w niej na pewno pochwalę się, jak wygląda moja fryzura w dniu ślubu :)

Pozdrawiam serdecznie,
Ag90 - mężatka za 6 dni :P

9 komentarzy:

  1. Będziesz Przepiękną Panną Młodą Już to widzę :) A fryzura super, czekamy na jakieś zdjątko ślubne :) Trzymam kciuki za ten najpiękniejszy w życiu dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy blog ;) Nominowałam Cię do Liebster Blog Award, zajrzyj na mojego bloga ;) http://entangled-polish-girls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się :)) Ile włosów! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękna fryzura! Naprawdę bardzo duża objętość a do tego ciekawa forma :). Jest delikatnie, kobieco, anielsko wręcz. Taki kwiatuszek będzie wisienką na torcie. Lepsza według mnie będzie biała frezja, chociaż pomyślałabym również nad białą lilią :):* A kiedy ten "Wielki Dzień"? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkim bardzo, bardzo dziękuję! :)
    Martusiu, ślub już był, 31 sierpnia ;) Jak tylko dostanę zdjęcia, to napiszę notkę - fryzura z tej notki była rzeczywiście próbna, bo wykonana w dniu ślubu była o dziwo jeszcze piękniejsza! I miałam frezję we włosach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jee ale super! Zazdroszczę i życzę szczęścia na nowej drodze życia :)

      Usuń