niedziela, 9 marca 2014

Niedziela dla włosów #1 - nakręcam się na wiosnę :)

Cześć Wszystkim! :*

Przepraszam, że tak długo mnie nie było, ale było trochę zawirowań w moim życiu - głównie z powodu problemów zdrowotnych :( Aktualnie znów podjęłam się leczenia hormonalnego (znów, ponieważ mam z tym problem od ponad 3 lat) i mam szczerą nadzieję, że kiedyś poziom hormonów na stałe się unormuje...

No, ale przechodząc już do tematu dzisiejszej notki ;) to w ramach akcji Ewy "Nakręćmy się na wiosnę" postanowiłam, że w ciągu najbliższych 3 miesięcy przynajmniej raz w miesiącu zakręcę sobie włosy różnymi sposobami :) W dzisiejszej notce zamieszczam efekty zakręcenia włosów na zwykłych papilotach.

Dzień przed użyłam tylko czarnego mydła Babuszki Agafii, by dokładnie oczyścić włosy. Na wilgotne, takie nie do końca dosuszone włosy, mąż nakręcił mi włosy na papiloty :) i tak poszłam spać.
Na następny dzień moje włosy wyglądały tak:


Przód z fleszem


Z boku, bez flesza


Z tyłu, bez flesza


 Z tyłu, z fleszem

A po paru godzinach już było tak:

Przód, bez flesza, ale już ze światłem sztucznym


 Z tyłu, bez flesza, światło sztuczne


Lubię swoje włosy, gdy są zakręcone, bo optycznie wydaje się, że mam ich dużo więcej :P ale jak widzicie loki dość szybko się rozprostowują - w końcu mam naturalnie włosy proste jak drut ;) 

To tyle na dziś ;) Następnym razem zakręcę swoje włosy dzień przed (lub dwa) wizytą u fryzjera, którą planuję na koniec marca/początek kwietnia - a jaką metodą, to jeszcze się zastanowię :)

Pozdrawiam serdecznie,
Ag90


34 komentarze:

  1. Przecudowne te loczki! I jak na pare godzin nie rozprostowały się wcale tak bardzo, dalej wyglądały uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Mojemu mężowi podoba się, jak mam kręcone włosy, więc swego czasu myślałam o tym, żeby sobie zrobić trwałą :D ale oczywiście pomysł wybiłam sobie z głowy, jak zostałam włosomaniaczką ;)

      Usuń
  2. Super wygląda taki luźny skręt. U Ciebie fajnie chyba wyglądałoby jakieś asymetryczne podpięcie na boku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę coś pokombinować następnym razem, jak zakręcę włosy :)

      Usuń
  3. Teraz dopiero po loczkach widzę że rzeczywiście masz cieniutkie włoski, ale są piękne a loczki są urocze ;) Jak się sprawdza maska na porost włosków Planety Organicy ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, poczekaj, poczekaj, planuję napisać notkę pt. "Naga prawda o moich włosach", gdzie będzie widoczne jak byk, że mam i cienkie, i rzadkie włosy ;P
      A wrażenia po masce mam jak najbardziej pozytywne - jest świetna, bardzo ją lubię i moje włosy też :D

      Usuń
    2. Wcale nie uwazam zeby bylo widoczne, ze sa cieniutkie- wrecz przeciwnie ;)

      Usuń
  4. Kochana, urocze te Twoje loczki :) Wlosy Ci pieknie blyszcza, a kreciolki sa delikatne i powabne, maja wiele uroku :) Ja rowniez lubie sie "nakrecac", bo wlosow wydaje sie byc wowczas wiecej ;)
    Ciesze sie, ze wrocilas, wspolczuje szczerze problemow zdrowotnych i mam nadzieje, ze uda Ci sie szybko wyregulowac poziom hormonow! Ja mam z tym nadal problem i przez to, wlosy sobie tak leca wiecznie z tej mojej lepetyny ;/ Duzo zdrowka Ci zycze :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ojj tak, przerąbane z tymi hormonami.. :( Też Ci zdrówka życzę! :*

      Usuń
  5. Znam ten ból, u mnie prawie żadne loki nie trzymają się dłużej niż maksymalnie kilka godzin, a to i tak dużo ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niejedna kręconowłosa pozazdrościłaby tak pięknych i sprężystych loczków :) Są błyszczące, nawilżone, bije od nich zdrowie. Świetnie zobaczyć Twoje piękne włoski w takiej odsłonie :) Ja dzisiaj kręcę metodą na opaskę, bo zrobiłam dzisiaj "niedzielę dla włosów" i chyba przesadziłam z półproduktami... :D Mam tak ulizane, że muszę nadać im objętości :) A poza tym też nakręcam się na wiosnę z Ewcią :)

    Tak btw faceci chyba lubią kręcone włosy, bo mój chłopak też szaleje na ich punkcie, więc zrobię mu niespodziankę na jutro :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Powiem szczerze, że mając porównanie ze zdjęciami, na których miałam włosy zakręcone (jeszcze za czasów sprzed włosomaniactwa), dostrzegam sporą różnicę jakości tych loków i zaczęłam się teraz zastanawiać, czy czasem moje włosy nie stają się niskoporowate :P
      Ciekawa jestem, jak tam u Ciebie efekt zakręcenia na opasce :) No i Twój chłopak pewnie się ucieszy, tak jak mój Mąż wczoraj :D

      Usuń
    2. Martusia, czekam z niecierpliwoscia na pokaz efektow :) Chlopak byl pewnie zachwycony ;)

      Usuń
  7. Widzę, że nie tylko ja dziś kręciłam włosy :D Ja spróbowałam metody kręcenia na opasce do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że następnym razem też zakręcę na opasce, także ciekawa jestem efektów! :)

      Usuń
  8. Wow, aż Cię nie poznałam na miniaturce zdjęcia ;D Te papiloty to niegłupi pomysł, bardzo fajnie to wygląda :) I na zdjęciu po paru godzinach są trochę podobne do moich xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje pierwsze skojarzenie było takie, że wyglądasz jak ANIOŁEK w tych słodkich loczkach :)))) Pięknie Kochana Moja :-***

    OdpowiedzUsuń
  10. Mocno udało Ci się zakręcić :) używałaś czegoś do utrwalenia? Efekt po paru godzinach wygląda jak u mnie po kilku minutach. Szczerze mówiąc bardziej podobają mi się Twoje już lekko rozluźnione loki :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie używałam :) Zaraz po zdjęciu papilotów rozdzieliłam loki palcami, a później włosów nie ruszałam :P Pewnie gdybym rozczesała włosy, to loki szybciej by mi zniknęły ;)

      Usuń
  11. Pięknie lśnią! :) Tez lubię objętość, jaką dają loki, ale rozprostowują mi się prawie tak samo szybko, chyba że świeżo po hennie albo proteinach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to ciekawe, nie wiedziałam, że po dawce proteinowej lub hennie loki mogą być trwalsze :) W takim razie następnym razem sprawdzę, czy u mnie też tak jest :)

      Usuń
    2. Tak tak, mnie po glossie hennowym włosy utrzymywały większą sprężystość przez jakieś 2 tygodnie :)

      Usuń
  12. Nie wiem czemu, ja zawsze, kiedy zdejmowałam papiloty miałam ochotę płakać. Zawsze wychodziły nie tak jak sobie wyobrażałam, dlatego zaprzestałam nakręcać je w ten sposób :)

    Tobie ładnie w nich :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z kolei kręciłam włosy tylko za pomocą papilotów (nie licząc tego jednego razu, kiedy fryzjerka zakręciła mi włosy lokówką robiąc mi fryzurę ślubną), więc kto wie, czy pozostałe metody kręcenia, które mam zamiar wypróbować, też będą się sprawdzać na moich włosach ;)

      Usuń
  13. Nie wiem jak Ci sie to udalo ale Twoje wlosy po nakreceniu ich na papiloty wygladaja genialnie! Nam to niestety nigdy nie wyszlo ;)
    Buziaki!

    Alicja i Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąż mi nakręcał włosy na papiloty, więc pewnie to jego zasługa, że odpowiednio to zrobił (też wcześniej po papilotach nigdy nie miałam takich loczków) :P

      Usuń
  14. Ja,kończąc podstawówke miałam takie piękne naturalne loczki,potem jeszcze przed osiemnastką zaczełam ja głupia je prostować,teraz 15 lat później dużo bym dała by te loki wróciły,teraz to zostały mi tylko fale. :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trać nadziei! Może jeszcze wrócą loczki, jak już Twoje włosy odżyją i będą w lepszej kondycji :)

      Usuń
  15. Można wiedzieć jakie problemy hormonalne masz?;)
    Też mam z tym problem i od około pół roku walczę z bardzo nadmiernym wypadaniem spowodowanym tymi zaburzeniami:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedziałam Ci na Twoim blogu :)

      Usuń