sobota, 28 czerwca 2014

Przełomowa aktualizacja #9!

Moi Drodzy!

Mam do Was ogromną prośbę: nie padnijcie, jak zobaczycie poniższe zdjęcia :) Piszę jak najbardziej serio!

Gwoli przypomnienia, zdj z poprzedniej aktualizacji: 



"Włosy do podcięcia"... Zrobiłam to - podcięłam włosy do linii brody! Mają one teraz dokładnie 28 cm długości.

Mąż labidzi: "Gdzie Twoje włosy?!", a ja tęsknię za dawną długością; pocieszam się cały czas tym, że włosy odrosną. No bo odrosną :P A że w aktualnej długości zupełnie mi nie do twarzy, to nieważne - najważniejsze, że mój cel został ostatecznie osiągnięty - zapuściłam grzywkę i wyrównałam ją z resztą włosów <3 Czyli hulaj duszo, piekła nie ma, ZAPUSZCZAM i nic mnie przed tym nie powstrzyma! (no, chyba, że zobaczę przerzedzone/rozdwajające/kruszące/znajdujące się w złym stanie końce :P)

A przechodząc do meritum, oto aktualne zdjęcia moich obciętych i świeżo zacassiowanych Henną Irańską włosów:


 Profilowe - z moim cudnym nochalem xD


 Półprofil - zamiast tradycyjnego zdjęcia przodem


 Tył nr 1


Tył nr 2 - bez flesza


 
Dawno nie miałam tak krótkich włosów... Ostatni raz, to chyba w maju 2012 roku, kiedy je ścięłam na boba - i wyglądały one tak:





Jakość moich włosów sprzed włosomaniactwa, a teraz jest nieporównywalna - ponieważ na powyższych zdj moje włosy były świeżo podcięte, oraz podmodelowane, więc się jeszcze jako tako prezentowały, ale pokażę Wam, jakie wcześniej za przeproszeniem g*wno miałam na głowie, a nie włosy! 


 Zdjęcie sprzed 3 lat - niedające się rozczesać suchulce, rozczwarzające się końce.. brrr!


Chwała włosomaniactwu. Chwała i wielkie podziękowania dla wszystkich blogerek-włosomaniaczek, począwszy od Anwen, na którą pierwszy raz trafiłam, przez Martusiowy Kuferek, która towarzyszy mi i mojemu blogowi od początku jego istnienia,  oraz wszystkie inne blogi włosomaniaczek, które czytałam przez te 2 lata i wciąż czytam. Dzięki Wam jest nadzieja na to, że uda mi się zapuścić po raz pierwszy w życiu długie włosy! (dodam, że dla mnie długie, to już do łopatek)

Nawet nie wiecie, jak ja się cieszę, że zostałam włosomaniaczką! :)

Pozdrawiam Każdą z osobna :*
Ag90

24 komentarze:

  1. Agatko Twoje włosy prezentują się po prostu wspaniale! Jesteś inspiracją i dowodem na to, że cienkie włosy mogą być piękne i zdrowe :) Długość to kwestia czasu, ale znając całą Twoją historię i to jak wszyscy mówili Ci całe życie przykre rzeczy na temat włosów to naprawdę - jestem pod ogromnym wrażeniem a i ciężko mi to ująć w słowa!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj jaka ogromna zmiana. Gratuluję! Zdrowe włosy to OGROMNE osiągnięcie! Włosy wyglądają przecudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszcze odwagi Kochana w calkowitym wyrownaniu dlugosci - mi tez takowa by sie przydala ;) Tak, jak pisza Dziewczyny, jestes mega inspiracja dla innych, zdrowe wlosy to jednak podstawa :) Teraz juz wiesz, co i jak, jak o nie dbac, wiec w zapuszczaniu nic Ci nie przeszkodzi :)! Urosna szybciutko i beda mega piekne, zreszta juz teraz sa :) Masz racje, wlosomaniaczy swiat nalezy wychwalac na maksa :) 3mam kciuki, zeby teraz klaczki rosly, jak na drozdzach :)! Udanego i slonecznego weekendu :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają na gęściejsze :> Jak widać, podcięcie nie zawsze jest złe ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam moją radość po ciąży, kiedy obcięłam wszystkie włosy na równo, doskonale Cię rozumiem! Szkoda, że ja po drodze powydziwiałam i znów mam cieniowanie i dziury... ;)

    Dzięki Twoim zdrowym włosom mam ochotę na konkretne cięcie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne. Zastanawiałam się nad podcięciem moich na prosto ale brak mi odwagi. Wiem że dużo by zyskały.Ech my cieńkowłose.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna decyzja. Teraz wyglądają jeszcze lepiej, a niedługo odrosną :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję odwagi. Może się jeszcze okaże że wcale nie są takie cienkie jak Ci się całe życie wydawało. Trzymam kciuki za bezproblemowe zapuszczanie. Twoje włosy teraz wyglądają naprawdę pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  9. No i bardzo dobrze ! Wyglądają teraz świetnie, zanim sie obejrzysz to odrosną :) Ja uważam ,że podcięcie to zawsze najlepsze wyjście, u mnie to było akurat prawie na jeża i w ciągu roku włosy dotarły do Twojej obecnej długości :) pozdrawiam buziaki

    OdpowiedzUsuń
  10. o kurczę! niesamowita zmiana! ja chyba nie odważę się podciąć włosów aż tak, ostatnio zauważyłam, że są już za biust i wyglądają z przodu dobrze, niestety z tyłu czy z boku już nie prezentują się tak dobrze. trochę mnie denerwują, ale jednak długości mi szkoda. przemyślę to jeszcze kilka razy i zobaczymy co z tego wyjdzie.
    pozdrawiam i gratuluję osiągniętego celu! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie piękne, zdrowe włosy! :* Ani się nie obejrzysz a już będziesz miała włosy do ramion i to całkowicie równej długości i co najważniejsze zdrowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odważna jesteś!:D Ja też zapuszczam, ale startowałam z znacznie większej długości :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Włoski wyglądają na zdrowe i zadowolone! :) Gratuluję osiągnięcia i odwagi. Są piękne, i wcale nie trzeba mieć 10 cm w obwodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz piękne włosy i piękną długość :).
    Fajnie, że wrzuciłaś zdjęcia po hennie! Włosy takie lśniące i wyraźniejsze jakkolwiek to brzmi :).

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie wyglądają, tak zdrowe i lśniące, jak z reklamy! Podziwiam, że zdobyłaś się na ten krok, na pewno nie była to łatwa decyzja, ale jest rewelacyjnie i widać ogromną różnicę w porównaniu z Twoimi włosami sprzed trzech lat. Także teraz już tylko zapuszczanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Są teraz idealnie wyrównane, wyglądają pięknie :) Ja bym się chyba nie odważyła na takie cięcie, bo żal mi każdego centymetra.
    Muszę przyznać, że zmiana w jakości włosów w trakcie włosomaniactwa jest ogromna.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochanie, wyglądają pięknie teraz, szybko odrosną, już teraz są pięknie nawilżone i zadbane, gładziutkie i lśniące, pomyśl jak będzie za jakiś czas :) Po "gó...ie" śladu ni ma ;) BRAWO !!!!! Inspirujesz :-*

    OdpowiedzUsuń
  18. Urosna zanim sie obejrzysz, a wygladaja teraz zdrowo i pieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeju jak ja zazdroszczę Ci zapuszczonej grzywki. Ja swoją zapuszczam od mniej więcej roku, a dalej mi nie odrosła. Ciągle się wykrusza :((((

    OdpowiedzUsuń
  20. Zmiana jest duża, teraz masz takie gładziutkie te włosy :) Ja cierpliwie czekam aż odrosną moje naturalki.... Raczej nie będę podcinać większych ilości włosów.

    OdpowiedzUsuń
  21. Cięcie dobre. Włosy dobre. Marudzenie złe.

    W ogóle to dzieńdobry, po raz pierwszy się wpisuję chyba :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wszystkim bardzo bardzo dziekuję za przemiłe komentarze! :*

    Papużko, witaj - chyba rzeczywiście pierwszy raz skomentowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Teraz są przepiękne. Zobaczysz, szybko odrosną i będziesz mega szczęśliwa, że je teraz skróciłaś :) Swoją drogą gratuluję podjęcia tak dobrej, a niełatwej decyzji o ścięciu.

    OdpowiedzUsuń
  24. ogromna zmiana! No i super, że udało Ci się "pozbyć" grzywki :)

    OdpowiedzUsuń